Siedlisko Pod Lasem tworzymy rodzinnie. Każdy z nas wnosi do tego miejsca coś swojego, ale najbardziej czujne oko ma mama – seniorka rodu, która jest tutaj zawsze. Towarzyszy jej Leon, nasz wierny pies i nieoficjalny gospodarz Siedliska. Mama pilnuje, żeby wszystko było na swoim miejscu, wie, co dzieje się wokół, i zwykle zna odpowiedź na każde pytanie, zanim zdążymy je zadać.
My staramy się stworzyć dla Was takie miejsce, do którego sami chcielibyśmy przyjechać. Bez tłumów, pośpiechu i sztywnego planu dnia. Z przestrzenią na poranną kawę na tarasie, popołudnie nad jeziorem, spacer, przejażdżkę rowerem, grę w siatkówkę albo wieczór przy ognisku.
Chcemy, aby w Siedlisku można było odpoczywać na własnych zasadach. Jednego dnia aktywnie, drugiego bez wyrzutów sumienia spędzić kilka godzin na hamaku lub leżaku. Być razem z rodziną i przyjaciółmi, ale znaleźć też chwilę tylko dla siebie.
Lubimy ciszę i spokój Wierzbowa, ale cenimy również to, że kiedy nabierzecie ochoty na więcej atrakcji, niedaleko są mazurskie miasta, porty, restauracje, spływy kajakowe i miejsca warte odwiedzenia. Można więc odpocząć z dala od zgiełku, nie rezygnując z tego, co Mazury mają do zaoferowania.
Nie tworzymy dużego ośrodka ani miejsca pełnego luksusowych obietnic. Tworzymy kameralne, rodzinne Siedlisko – zadbane, swobodne i prawdziwe. Takie, do którego przyjeżdża się na kilka dni, a potem chce się wrócić.